Uśmiercając Minaret. Na tropach zagubionej fantazji. M. Krajewski

 

Niektórzy z nas mają możliwość materializowania swoich fantazji i snów oraz doświadczania satysfakcji płynącej z przeobrażenia się ich w rzeczywistość. Mam tu na myśli przed wszystkim wielkich wynalazców i designerów, wizjonerskich przywódców politycznych i szefów korporacji. Ich wyobraźni system potrzebuje, bowiem jej praca owocuje nowymi technologiami i dobrami konsumpcyjnymi, więziami spajającymi wspólnoty oraz nowymi rozwiązaniami organizacyjnymi zwiększającymi efektywność produkcji. Temu rodzajowi fantazjowania sprzyja też motyw transgresji przenikający życie nowoczesnych społeczeństw, pragnienie rzeczy nowych, tego, czego jeszcze nie ma. Sprzyja mu też instrumentalna racjonalność, bo zgodnie z nią wartością jest to, czego można użyć, by coś zrobić szybciej, efektywniej, sprawniej, skuteczniej. Ci, którzy marzą produktywnie, śnią jednak cudzymi snami, materiału dla fantazjowania dostarczają im pragnienia wspólnoty, a jego granice wyznaczają dostępne technologie, moralność i dominujące idee. Wyobrażają więc oni sobie, to, co możliwe jest do wyobrażenia i to, co może się komuś przydać, zmaterializować się w postaci produktu, narzędzia, organizacyjnego usprawnienia. Każde miasto usiane jest pomnikami tych, którzy śnili w taki pożyteczny dla społeczeństwa sposób (choć niekoniecznie są to monumenty tych, których sny uznawali za produktywne im współcześni), bo wspólnoty czczą w ten sposób same siebie.


[Więcej…]

 
Poznański projekt "Minaret"-Przypomnienie i przyszłość. A.Billert

Drezno – Daw. Fabryka papierosów Yenidze przekształcona na centrum usługowe i kulturalne. Obok odbudowanej protestanckiej Frauenkirche i katolickiej Hofkirche Augusta II Mocnego jeden z najbardziej widocznych elementów panoramy historycznego Drezna.

Andreas Billert

POZNANSKI PROJEKT „MINARET” – PRZYPOMNIENIE I PRZYSZŁOSC

Projekt „Minaret” stanowi moim zdaniem niezwykle interesujący akt aktualizacji (rewitalizacji) obszaru poprzemysłowego w Poznaniu, posiadający ten walor konserwatorski, że nie niszczy on obiektu historycznego i jego substancji, ale buduje pomost między historycznością tego miejsca, tradycją europejską a problemami współczesności. Na uwagę i podkreślenie zasługuje daleko idąca wstrzemięźliwość interwencji artystycznej wobec istniejącej substancji i formy starego komina fabrycznego.

 

[Więcej…]

 
Marsz tyłem od synagogi-pływalni pod nieistniejącym jeszcze minaretem-kominem do jak najbardziej realnej katedry. Lub odwrotnie. Hanna Gill-Piątek

List do Joanny Rajkowskiej:

Rajka, to Ty? Bo to ja, Hanka.

Witaj, piszę w sprawie pomysłu marszu tyłem w Poznaniu. Jak pisałam na forum KP: W tym roku planowałam podczas festiwalu Malta zebrać spontaniczną grupkę i połączyć marszem pływalnię-synagogę z Twoim nieistniejącym minaretem i katedrą. Na ile mogę, walczę o przełamanie niechęci do meczetu w Warszawie, chciałabym zebrać choć kilka osób i przejść od synagogi-pływalni pod nieistniejącym jeszcze minaretem-kominem do jak najbardziej realnej katedry. Lub odwrotnie, może nawet lepiej byłoby zacząć od katedry przez minaret do synagogi.

Chciałabym, żeby to nie była jakaś manifestacja, a raczej wydarzenie w przestrzeni wewnętrznej uczestników marszu, poczucie ciałem tej linii pomiędzy tymi trzema miejscami. Kiedy idąc tyłem uważasz na każdy krok, potrzebujesz pomocy i zaufania do innych osób. Uwaga i świadomość są wyostrzone, tworzy się zupełnie nowy wymiar, choć ani na chwilę nie opuszcza się rzeczywistości. W tym nowym miejscu, przez przeżycie, przez poczucie w ciele można będzie na chwilę zbudować połączenie. Nie tylko pomiędzy trzema tradycjami. Także pomiędzy tym, co dominujące, wypierane i zniszczone.

Technicznie chyba trzeba będzie mieć pomocników/pomocniczki do prowadzenia, bo przecież bez tego wywiniemy orła na pierwszym kwietniku. Mieszkam w Łodzi, nie znam topografii Poznania, więc pewnie będę musiała się przejechać na wizję lokalną.
Hanka
 
Polemika na łamach Gazety Wyborczej. J. Wójcik J. Rajkowska

Polemika z p. Joanna Rajkowską

W odpowiedzi na artykuł pani Joanny Rajkowskiej, Buddyści Diamentowej Drogi i Wszechpolacy, chciałbym odnieść się do przedstawionych tam nieprawdziwych wypowiedzi i niejasno zestawionych faktów.

Przede wszystkim nigdy nie byłem członkiem Zarządu Związku Buddyjskiego Karma Kagu, co myślę jest do sprawdzenia w aktach prawnych każdej organizacji religijnej.

[Więcej…]

 
Co mają wspólnego buddyści Diamentowej Drogi oraz Wszechpolacy? Nic? Niestety wiele. Joanna Rajkowska

Stop meczetowi radykałów w Warszawie – plakaty o takiej treści wiszą m.in. koło stacji metra Politechnika w Warszawie. Obok uśmiechnięta twarz lamy Olego Nydahla, przywódcy buddystów linii Diamentowej Drogi (Karma Kagyu) zaprasza na kurs medytacyjny "Lama, Jidam, Strażnicy". Sąsiedztwo plakatów nie jest przypadkowe. Pikieta jest zorganizowana przez stowarzyszenie Europa Przyszłości, której prezesem jest Jan Wójcik, były członek Zarządu Związku Buddyjskiego Karma Kagyu. Sympatykami stowarzyszenia i entuzjastami pikiety są zarówno buddyści Diamentowej Drogi, Wszechpolacy oraz ultraprawica wszelkiej maści, także ta najbardziej antysemicka. Łączy ich islamofobia.

 

[Więcej…]

 
Budując mój własny 'Minaret'. Joanna Rajkowska

Podczas spotkania ze społecznością muzułmańską w Poznaniu, jakie zorganizowalam  z pomocą Krytyki Politycznej w styczniu 2009 roku, w ciasnej sali panowało wzburzenie. Trwał izraelski atak na Gazę i ludzie z trudem wypowiadali słowa, trząsł im się głos i drżały ręce. Byli to zazwyczaj lekarze i inżynierowie z krajów arabskich, emigracja lat 70’, z czasów, kiedy w Polsce kształcili się muzułmanie z bratnich krajów socjalistycznych.

Znam Poznań, nie dalej jak pół roku wcześniej, na zaproszenie prezydenta miasta przygotowałam tam projekt publiczny. Postanowiłam przekształcić jeden z nieużywanych kominów, znajdujący się wśród zabudowań przypominających Bliski Wschód w minaret. Komin znajduje się na osi widokowej z synagogą zamienioną w pływalnię (jest to własność Gminy Żydowskiej) i katolicką Bazyliką Archikatedralną na Ostrowiu Tumskim. Postanowiłam użyć formy minaretu, który znam dobrze - z miasta Jenin na Zachodnim Brzegu Jordanu. Powtórzyć jego proporcje, materiał oraz skopiować misterne, kute balustrady i kamienne detale wykończeń. Sprawić, żeby ten fragment Poznania, znajdujący się nieco na uboczu, stał się mirażem Bliskiego Wschodu.

[Więcej…]

 
Dlaczego interesujemy się islamem? Mariusz Turowski

Konstrukcje

„Jak to się dzieje, że dzieła innych tak ściśle należą do nich, a jednocześnie tak głęboko tkwią w nas”. Taką refleksją Clifford Geertz – jeden z najwybitniejszych etnografów i antropologów społecznych ubiegłego wieku – kończy swój esej zatytułowany „Znalezione w tłumaczeniu”. Dyscyplinie wiedzy, którą reprezentował ten autor zawdzięczamy najwartościowszy i najbardziej brzemienny w skutkach wkład w rozwój idei dialogu międzykulturowego.

[Więcej…]

 
Kto się boi minaretu? Przemysław Wielgosz

Polscy politycy i dziennikarze uwielbiają zachwycać się globalizacją i wynikającą z niej odpowiedzialnością międzynarodową naszego kraju. Ale to tylko pustosłowie. Globalizacja jest dobra jako nic nie znaczący frazes, jednak przestaje cokolwiek znaczyć, gdy przychodzi stawić czoła skracaniu kulturowych dystansów. Nasza odpowiedzialność kończy się zaś, gdy tysiące kilometrów od polskich granic, przy udziale polskiego wojska dzieje się coś z czego trzeba się wytłumaczyć. Wtedy z moralizatorsko-imperialnego zadęcia pozostaje już tylko przemilczanie i podszyta rasizmem reakcja obronna. Taka jak w Poznaniu.

[Więcej…]

 
To jest nasz konflikt. Joanna Rajkowska

Żeby cokolwiek się na tej planecie zmieniło, musimy zajmować stanowisko. Nie oznacza to, że tracimy z pola widzenia niuanse, odcienie i subtelności sytuacji, do której się odnosimy. Problem w tym, że postulat widzenia niuansów jest wysoce wątpliwy w sytuacji ataku militarnego, w sytuacji kolosalnej dysproporcji sił, kiedy w ciągu trzech tygodni dni morduje się niemal 1500 osób. Mowa oczywiście o izraelskim ataku na Strefę Gazy.

[Więcej…]

 


producent:
patronat medialny:

Strona zrealizowana dzięki pomocy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego we współpracy ze Stowarzyszeniem im. Stanisława Brzozowskiego i Krytyką Polityczną oraz przy wsparciu Fundacji Międzynarodowego Festwialu Teatralnego MALTA.

viagra tablets